Wielcy zmarli muzyki rockowej

Wielcy zmarli muzyki rockowej

Terminem “Wielcy zmarli” określani są wybitni muzycy rockowi zmarli na przełomie lat 60-tych i 70-tych. Przyczynili się oni do rozkwitu ruchu hipisowskiego, ale przede wszystkim odegrali znaczącą rolę w historii całej muzyki rozrywkowej. Cechą wspólną śmierci artystów takich jak: Janis Joplin, Jim Morrison, Jimi Hendrix, Brian Jones, Alan Wilson, Duane Allman było zażywanie narkotyków.

Wielki Jimi Hendrix – bóg gitary, zmarł z przedawkowania alkoholu i środków nasennych. Przyczyną śmierci Jima Morrisona był zawał serca związany jednak z wyniszczeniem organizmu przez narkotyki i wódkę. Artyści tworzący w latach 60-tych i 70-tych mieli ogólny dostęp do wszelkiego rodzaju środków odurzających. Narkotyzowali się bardzo często. Miało to związek z popularnym w tym okresie nurtem dzieci kwiatów. Ludzie niezwykle wrażliwi na muzykę często uciekali od problemów ówczesnego świata, topiąc smutki w kieliszku lub “puszczając” je z “dymem” narkotykowym. Umierali ludzie młodzi. Każdy z nich nie miał więcej niż trzydzieści lat. Śmierć wielkich postaci, przyniosła wkrótce kres optymizmowi ruchu hipisów, którzy uważali, że tylko narkotyki pozwalają się przenieść do innego, lepszego świata i dają niezwykłą jasność umysłu.

W znaczeniu szerszym, termin “Wielcy zmarli” odnosi się także do wielkich muzyków, którzy odeszli w kolejnych dekadach. Ze względu na to, że rock jest stosunkowo młodym gatunkiem, śmierć każdego z wielkich muzyków możemy określić jako przedwczesną.

John Lennon – brytyjski muzyk, kompozytor, autor tekstów znany przede wszystkim jako członek zespołu The Beatles został zastrzelony przed swoim domem w Nowym Jorku przez niezrównoważonego psychicznie fana – Marka Davida Chapmana. 8 grudnia 1986 roku zabójca odebrał życie wielkiemu artyście. Pogrzeb Lennona miał niezwykły charakter. 100 tysięcy ludzi przyszło oddać hołd muzykowi, śpiewając jego utwory i kontemplując jego dorobek artystyczny.

W wieku 23 lat na kablu od suszarki powiesił się Ian Curtis – wokalista nowofalowego zespołu Joy Division. Tym samym wyżej wymieniona kapela przestała istnieć. Prekursorzy alternatywy pozostawili po sobie niezatarte szlaki. Do dziś ich muzyka stanowi inspirację dla indie rockowych kapel z całego świata. Na nagrobku wokalisty widnieje poruszający napis Love Will Tear Us Apart, który nawiązuje wyraźnie do najbardziej znanego utworu zespołu.

Jednym z nawiększych wokalistów muzyki rozrywkowej do dzisiaj pozostaje Freddie Mercury. Frontman brytyjskiej grupy Queen zmarł 24 listopada 1991 roku w Londynie na grzybiczne zapalenie płuc spowodowane AIDS. Pozostawił po sobie wiele płyt nagranych z zespołem jak i pod swoim nazwiskiem. Ich piosenki przez dlugie miesiące okupywały listy przebojów. Jedną z nich była Show Must Go On. Wydana niedługo przed śmiercią artysty, była swoistym pożegnaniem z publicznością. Dnia 20 kwietnia 1992 na stadionie Wembley w Londynie odbył się The Freddie Mercury Tribute Concert mający na celu złożenie hołdu temu wspaniałemu muzykowi.

Żyj szybko, kochaj mocno, umieraj młodo powiedział kiedyś Jimi Hendrix. Życie wielkich gwiazd muzyki rockowej często opierało się na tych słowach. Tworzyli wielką muzykę, ale szybko odchodzili, zbyt szybko. Być może jednak przez to jeszcze “dobitniej” zasługiwali na miano legendy…

Tagi: Alan Wilson, Brian Jones, Duane Allman, Freddie Mercury, Ian Curtis, Janis Joplin, Jim Morrison, Jimi Hendrix, John Lennon

Możliwość dodawania komentarzy została zamknięta.