Ustawienie gryfu

Ustawienie gryfu

Jeżeli zmieniasz struny na grubsze, niż dotychczasowe, to pojawia się tzw. “łycha” – gryf zamiast być prosty, zaczyna biec łukiem.

Korygowanie “łychy”

Łychę koryguje się poprzez naprężenie pręta, biegnącego wewnątrz gryfu, którego zadaniem jest równoważenie siły naciągu strun (od 30 do 70 kG). Jeżeli gryf jest za bardzo wklęsły (np. zmieniłeś struny na grubsze) – dokręcasz śrubę znajdującą się zazwyczaj na główce gitary, rzadziej na końcu gryfu od strony korpusu. Jeżeli gryf jest wypukły (np. zmieniłeś struny na cieńsze) – popuszczasz śrubę tak, aby uzyskać wklęsły gryf i dokręcasz, aby wyprostować (aby skasować luzy w śrubie naprężającej).

Zalecane przez firmę Fender wartości “łychy” dla różnych radiusów podstrunnicy:

Radius<=>Relief (łycha): 7.25″-0,3 mm, 9.5″ do 12″-0,25 mm, 15″ do 17″-0,2 mm.

Aby zmierzyć łychę zakładamy kapodaster na pierwszym progu (z braku kapo obwiązujemy gryf sznurkiem), dociskamy strunę E6 (najgrubszą) za ostatnim progiem i mierzymy linijką lub szczelinomierzem odległość między dołem struny a koroną ósmego progu.

Bardzo często ustawia się łychę w gitarach, aby zminimalizować wpływ niedokładnie “nabitych” i oszlifowanych progów i związanej z tym wysokiej akcji strun nad progami – struny są bliżej podstrunnicy w górnej części gryfu niż w części środkowej, nie powodując przy tym brzęczenia o progi. Często łychę lubią gitarzyści – akcja strun nad wyższymi progami (od 12. do 22., 24.) – tam, gdzie gra się solówki – jest niższa, niż pośrodku gryfu.

Ma to jednak wpływ na brzmienie – fizyki nie oszukasz.

Struna drga zawieszona między mostkiem a siodełkiem gryfu (lub progiem zerowym, często stosowanym w gitarach europejskich). Aby uzyskać długi sustain drgania struny nie mogą być tłumione przez środowisko w jakim drga – przede wszystkim przez materiał gryfu i korpusu.

Zadaniem gryfu jest transmisja drgania strun na korpus. Aby uzyskać szybki atak i długi sustain gryf musi przenosić drgania maksymalnie skutecznie – krótko mówiąc szybko. Jeżeli ustawimy łychę – gryf zaczyna działać jak resor (sprężyna), tłumiąc drgania strun, zamiast transmitować je na korpus, skracając tym samym sustain i “tępiąc” atak. Im gryf prostszy, tym gitara jest bardziej responsywna, “szybka”, dynamiczna – gryf przenosi drgania strun na korpus, nie tłumiąc ich. Jeżeli jednak wyprostujemy gryf okazuje się, że akcja strun musi być wysoka, aby uniknąć ich brzęczenia o progi – musimy więc ustalić najniższą akcję, przy której struny nie brzęczą.

Aby ustawić najniższą akcję musimy postępować w sposób odwrotny, niż to się robi zazwyczaj – nie obniżając struny na mostku, lecz je podnosząc!.

1) Obniżamy struny jak najniżej nad gryfem, aby tylko puste struny nie brzęczały.
2) Stroimy gitarę do używanego przez nas stroju.
3) Sprawdzamy prostoliniowość gryfu – naprężamy pręt, gdy jest łycha, luzujemy (poprzez zrobienie lekkiej łychy i skontrowanie – tak, jak przy strojeniu gitary – nigdy w dół, zawsze w górę), gdy jest wypukły.
4) Sprawdzamy, czy nie brzęczy na progach, po kolei dociskając każdą strunę do każdego progu.
5) Brzęczy – podnosimy minimalnie (!) akcję na mostku i powtarzamy od punktu 2, aż do skutku, czyli braku brzęczenia strun o progi.

Uzyskana w ten sposób akcja jest najniższą z możliwych do uzyskania na danej gitarze. W ten sposób unikamy ustawienia gryfu w punkcie, od którego zaczyna “resorować” i zżerać brzmienie.

Jest ważne, aby dobrze ustawić gryf od początku użytkowania, aby uleżał się w prawidłowej pozycji. Jeżeli się wypaczy przez dłuższy okres użytkowania, to trudniej to skorygować. Drewno jest “żywe” i “przyzwyczaja” się do stanu, w jakim pracuje.
Jeżeli tak ustawiona akcja jest zbyt wysoka, wtedy konieczne jest skorygowanie progów przez lutnika.

UWAGA!
W tanich gitarach (np. niektórych dalekowschodnich) pręt prostujący jest cienki – zamiast 5 mm średnicy tylko 4 mm. Jeżeli nie można nakrętki przekręcić bez wysiłku – pręt może pęknąć! Jeżeli używasz strun “dziesiątek” lub “jedenastek” – cienki pręt może ich nie zrównoważyć. Jeżeli gitara jest nowa, a nie można wyprostować gryfu (bez wysiłku powinna być możliwość zrobienia “anty-łychy”!) pozostaje ci dochodzenie praw z tytułu gwarancji czy rękojmii od sprzedawcy… Jeżeli urwiesz pręt – pozostaje lutnik – to trochę kosztuje. W razie kłopotów wyślij mi emalię.

Tagi: gryf, struny, ustawienie gryfu, łycha

Komentarze (1)

  1. karol pisze:

    Akurat mam problem z regulacją gryfu swojego basu (squier jazz bass), ile bym nie krecił nakrętką pręta i obojętnie w jaką stronę to różnica jest wręcz niezauważalna i gwint jest ok bo raz wykręciłem nakrętkę. Ale czuje że jest coś nie tak bo jest bardzo niewielki opór przy kręconej nakrętce. Na szczęscie gitara jest na gwarancji i ją zaniosę niebawem. A swoją drogą to nie potrafię pojąć jak to z tym prętem działa jeśli ja kręcę nakrętką a pręt jest stały to nie mam pojęcia w jaki sposób można regulować gryf może ktoś mi to wyjaścić jakoś łopatologicznie?

Możliwość dodawania komentarzy została zamknięta.