IK Multimedia Amplitube 2 – wirtualny wzmacniacz i zestaw efektów

IK Multimedia Amplitube 2 – wirtualny wzmacniacz i zestaw efektów

Dawno temu prawdziwym technologicznym cackiem był lampowy wzmacniacz Seymour Duncan składający się z wielu modułów, które można było łączyć w różnych konfiguracjach. Mało tego – dawało się nawet dowolnie włączać i wyłączać poszczególne lampy! Ten sprzęt wydawał się istną kopalnią brzmień i pozwalał uzyskać wyjątkowe barwy.

Z tym właśnie urządzeniem kojarzy mi się najnowszy komputerowy emulator “lampówki” produkcji IK Multimedia. Amplitube 2 daje do dyspozycji nie tylko dźwięki klasycznych wzmacniaczy, ale także różne ich podzespoły, dzięki czemu można dokładnie dostroić wirtualne brzmienie do swoich potrzeb, osiągając wymarzony ton. Co więcej, znajdziemy w tym programie także szeroką gamę głośników, efektów i mikrofonów – przywołane przeze mnie przed chwilą określenie “kopalnia brzmień” jest jak najbardziej na miejscu! Amplitube 2 działa zarówno na Macintoshu (formaty VST, RTAS i Audio Units), jak i na standardowym PC (VST, RTAS).

Obsługa
Prowadzenie sygnału w Amplitube 2 jest wygodne i sprawne. Biegnie on z gitary do dwóch “wzmacniaczy”, z których każdy posiada własny zestaw efektów i kolumnę głośnikową. Ścieżki sygnału można poprowadzić równolegle lub łączyć w różne kombinacje, można też sprawić, by do jednego wzmacniacza trafiał on już po przetworzeniu przez drugi.

Wirtualny łańcuch składa się z tunera, wzmacniacza, pedalboardu obsługującego do sześciu pedałów, głośnika oraz listwy na efekty (do 4 jednocześnie). Całość można puścić w mono lub rozdzielić na dwa kanały w trybie stereo. To wszystko może brzmieć nieco zawile, ale obsługa programu nie sprawia większych trudności – możesz w mgnieniu oka stworzyć prosty zestaw złożony z fuzza, wzmacniacza i kolumny.

Równie bezproblemowe jest poruszanie się pomiędzy modułami i podzespołami. Jest to zasługą przejrzystego interfejsu – u góry ekranu znajduje się aktualna konfiguracja elementów, a na dole aktualnie wybrany parametr, wskaźniki poziomu sygnału i mini tuner. Nowy Amplitube jest tak zaprojektowany, że praca z nim to w zasadzie sama przyjemność.

Brzmienie
Jeśli chodzi o oldschoolowe brzmienia, mamy tu oczywiście pewien consensus pomiędzy nowoczesną technologią a tradycyjnymi urządzeniami, znajdującymi się na wyposażeniu tego cyfrowego wehikułu czasu. Amplitube 2 wykorzystuje nowe algorytmy, które poprawiają i tak już naturalną symulację lampy. To daje naprawdę niezłe rezultaty w połączeniu z bogatym asortymentem wzmacniaczy, efektów i głośników. Na wyciągnięcie ręki są dźwięki Marshalla, Fendera, Voxa, Mesy czy THD, jak również małego piecyka Supro – studyjnej tajnej broni Jimmy’ego Page’a. Nie zabrakło też bardziej nowoczesnych, hi-gainowych wzmacniaczy i odpowiednich dla nich kolumn.

Podobnie jak najbliższy mu chyba produkt konkurencji, Native Instruments Guitar Rig, Amplitube 2 oferuje także wzmacniacz basowy oraz kilka odpowiednich kolumn. Trzeba oddać IK, że jest to kolejne doskonałe źródło ciekawych brzmień – znacznie więcej, niż tylko ukłon w stronę złotej ery rocka!

Amplitube 2 nie ogranicza się wyłącznie do samych wzmacniaczy – znajdziemy w nim 14 preampów, 14 presetów korektora graficznego i siedem końcówek mocy. Dobierając poszczególne komponenty spośród tego bogactwa możemy “skompletować” zarówno klasyczne sprzętowe zestawy, jak i zupełnie nowe, owocujące oryginalnymi barwami. Chcesz połączyć hi-gainowy wzmacniacz Marshalla z niskowatową końcówką mocy i pozbawionym ściany tylnej głośnikiem 2×12″? Nie ma problemu!

Przełączanie modułów jest tak proste, że możesz to zrobić nawet nieświadomie, zanim dokładnie zapoznasz się z fabrycznymi presetami, które nawiasem mówiąc są doskonałe. Warto z góry uprzedzić – możesz być pewien, że niektóre “zbudowane” przez ciebie wzmacniacze okażą się niewypałami, ale te udane mogą dać ci inspirację jakiej się nie spodziewałeś. To uzależnia! Jeśli wziąć pod uwagę, że możesz używać naraz dwóch wzmacniaczy, twoje możliwości okażą się praktycznie nieograniczone.

O symulacjach efektów, kolumn i mikrofonów można powiedzieć tylko tyle, że są rewelacyjne. Podobnie jak w przypadku wzmacniaczy, jest tu wszystko, czego możesz oczekiwać, ale nie tylko! Wrażenie robi harmonizer, wybór mikrofonów, a także niektóre funkcje głośników. IK zapowiada też wyprodukowanie nożnego kontrolera, który jeszcze zwiększy potencjał Amplitube 2.

Podsumowanie
Stary Seymour Duncan pozwalał uzyskać brzmienie, w którym można było się zakochać i pozostać mu wiernym na lata. Amplitube 2, z całym swoim wachlarzem możliwości, daje szansę wielokrotnego zakochania się! Sprawdź to samodzielnie, ściągając “w pełni funkcjonalne” demo z tej stronki.

Tagi: amplitube, VST, wirtualny wzmacniacz

Możliwość dodawania komentarzy została zamknięta.