Cort: X6 vs. X2

Cort: X6 vs. X2

Gitary Cort serii X ostatnimi czasy zawojowały rynek tanich gitar “ibanezopodobnych”. Chciałbym Wam przedstawić gitarę Cort X6, której sam jestem właścicielem, oraz porównać ją z Cortem X2, na którym miałem okazję pograć.

Wygląd
Moim zdaniem gitary z serii X wyglądają bardzo ładnie. Kształt jest łagodny, ale jednocześnie ma pazur. Krawędzie korpusu są “ścięte”. Jest to dość wygodne rozwiązanie dla prawej ręki, która nie opiera się tylko na ostro ściętej krawędzi jak w niektórych gitarach. Główka ostro zakończona, dodaje gitarze typowo rockowego charakteru. Wszystkie klucze zamieszczone są od góry.

Budowa i osprzęt
Obydwie gitary mają korpus wykonany z lipy amerykańskiej i klonowy gryf. Brzmienie lipowego korpusu jest zbalansowane. Żaden zakres częstotliwości nie przeważa, więc gitara ma wydźwięk bardzo uniwersalny nadający się zarówno do muzyki ostrej jak i np. bluesa. W modelu X6 zamontowane są przystawki Mightymite w układzie H-S-H. W X2 są to przetworniki Powersound w układzie H-H. Dodatkowo X6 ma możliwość rozłączania cewek przystawek humbucker, dzięki czemu stają się przystawkami typu single coil. Główną różnicą jest jednak mostek. X6 posiada mostek typu Floyd Rose z mikrostroikami i blokadą na mostku oraz na szyjce gitary. X2 ma mostek Full Action i nie posiada blokad.

Gramy na X6
Gitarka leży bardzo dobrze – jest poprawnie wyważona, nie ciąży w żadną stronę. Pierwsze strojenie – odkręcamy blokady na gryfie, chwila zabawy z mostkiem (wymaga lekkiej regulacji sprężyn, ale nie jest to żaden problem). Gitara nastrojona, mostek zrównoważony. Dokręcamy blokady. I tu miłe zaskoczenie – gitara stroi idealnie na wszystkich progach bez ustawiania menzury. Pewnie ustawiają ją do fabrycznie założonych strun:). Struny zakładane fabrycznie to zestaw zaczynający się od 0.10. Jednak gitara chodzi bardzo lekko, gryf jest bardzo wygodny, wąski, nie lakierowany, co poprawia komfort gry. Progi typu jumbo (większe od standardowych) jakby same przyciągały struny – gitarka bardzo miękka. Czas podpiąć się do pieca :). Mimo przystawek mało znanej firmy na kanale czystym brzmi rewelacyjnie. Humbuckery przypominają brzmienie singli, a singiel ma brzmienie naprawdę powalające, mocno przypominające stratocastera (aczkolwiek ze słyszalną nutą Corta – trochę więcej środka i dołu). Jak dla mnie rewelacja. Czas rozpiąć cewki humbuckerów. I chwilowo tu lekkie rozczarowanie – humbucker ma dużo silniejszy sygnał wyjściowy, a więc jest głośniejszy. Tą różnicę słychać po rozpięciu humbuckerów. Ale po chwili nadchodzi myśl – humbucker do grania arpeggio, a singiel do grania pełnymi akordami :). I tu słabszy sygnał z połówki humbuckera jest zdecydowanie bardzo przydatny. Pełne akordy brzmią ładniej na singlach i nie ma różnicy głośności w porównaniu do arpeggio na humbuckerach :). Ustawienie: rozpięty humbucker przy gryfie + singiel na środku jest naprawdę cudowne ;) Czas przetestować gitarę na przesterze. Użyłem kostki Boss DS-1. Najpierw humbucker przy mostku. Na riffach sprawdza się super. Fajny atak, niezła dynamika. Na solówkach bardzo dynamiczny, ostrzejszy, aczkolwiek bardzo śpiewny dźwięk. Singiel na środku łagodniejszy, jednak wyraźnie słychać środkową pozycję. Humbucker przy gryfie ma świetne łagodne brzmienie, idealne do balladowych solówek. I tu znów olśnienie – najpierw solówka na średnio mocnym przesterze, później rozpinamy humbuckera i uzyskujemy hendrixowskie brzmienie idealne do grania podkładu. Jestem coraz bardziej zadowolony! No i w końcu trzeba się pobawić wajchą. Ostre ruchy w górę i w dół. I znów zaskoczenie – gitara ani trochę nierozstrojona. Blokady na mostku i gryfie zapobiegają rostrajaniu gitary przy normalnej grze, zwłaszcza przy podciąganiu. Ogólnie ocena (w stosunku to ceny) celująca!

Gramy na X2
Na Corcie X2 grałem jakiś czas po zakupie mojego X6. Pierwsze wrażenie – lekki szok: gitara wykończona jest na połysk, a X6 jest matowa :) W ręce leży prawie tak samo, ale gryf wydaje się mieć nieco inny kształt. Jest jakby nieco grubszy. Reszta wygląda prawie tak samo jak w X6 – gitara miękka, stroi bardzo dobrze nawet na wyższych pozycjach. Widać różnicę w ustawieniu gitary – struny są zdecydowanie wyżej (nie troszczą się o ich fabryczne dokładne ustawienie). Dostałem do ręki klucz (gitara kolegi) i od razu opuściłem struny o co najmniej 1/4 bez żadnego ubytku w brzmieniu (nic nie brzęczy itp.). Gitara w piec i sprawdzamy brzmienie :). Ogólnie rzecz biorąc brzmi inaczej :). Trochę bardziej vintage’owo – mniejsza dynamika przystawek i jakby troszkę mniej dołu. Nie ma jednak singla w środku ani rozłączanych humbuckerów. Mostek typu full action daje radę, choć nie jest to rewelacja. Jednak za takie pieniądze chodzi dość przyzwoicie :) Brakuje mi tylko blokad na gryfie. Gitara znacznie szybciej rozstraja się, szczególnie podczas zabawy wajchą, ale też przy mocniejszych podciągnięciach. Nie jest jednak źle – widziałem droższe i szybciej rozstrajające się gitary :). Ocena w stosunku do ceny: pięć z plusem ;).

Podsumowanie
Jeżeli szukasz gitary w przedziale cenowym 500-800 zł do grania szeroko pojętego rocka i bluesa to polecam Tobie gitary Cort X2 i X6. Jeśli nie będziesz używał zbyt często ruchomego mostka ani przystawek typu single coil lub gdy będziesz wolał wydać na gitarę kilkaset złotych mniej to możesz śmiało zainwestować w model X2. Jednak, kiedy potrzebujesz dużej palety brzmień, lubisz bawić się ruchomym mostkiem i masz zaoszczędzone ok. 250 zł więcej to szczerze polecam Ci model X6.

Tagi: cort, cort x2, cort x6

Możliwość dodawania komentarzy została zamknięta.